|
|
Majo-w(i)o...
2012-05-14
|
"Ślepa jestem, oślepiona majem.
Nic nie wiem, prócz, że pachną
bzy. I ustami tylko poznaję (...)"
...żeś to Makisławie TY.
-------------------------------------------------
Kobiety potrzebują komplementów.
Do (udanego) (współ) życia.
[tak samo jak kosmetyków]
Panowie!
Urozmaicajcie swój język.
[jakkolwiek to brzmi]
------------------------------------------------
Kupiłam już torbę.
Podróżną.
Jutro pierwszy dzień.
Pakowania.
[wsiąść do pociągu,
byle dobrego..]
Urocze.
Dworce PKP
to dla mnie istne labirynty.
[czasami.
często.
nawet]
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Tanecznie...
2012-05-09
|
Wyszłam dziś z pracy.
Ostatni raz!
[uśmiecha się
i tańczy]
www.youtube.com/watch
---------------------------------------
Bezrobotna.
Ale szczęśliwa.
[na 2 miesiące]
|
|
Komentarzy:
4
|
|
Dobrze, że chociaż pięknie pachną BZY...
2012-05-06
|
ProblemY
Żyją stadnie.
Przypełzną.
Przybiegną.
Przygalopują.
Otoczą człowieka
Aż czasem tchu brak.
Zajeść.
Zapić.
Zapomnieć.
?!?
Nie pomoże to NIC.
-----------------------------------------
Jutro ostatni.
Pracujący.
Poniedziałek.
Odliczam dni.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
W pogoni za facetem, majem i ciszą.
2012-05-02
|
Po ostatniej, nocnej bieganinie po mieście
Mam zakwasy.
I obtarte stopy.
Uciekający nie był Makisławem.
Zatem.
Więcej biegać nie mam zamiaru!
Wczoraj.
Majowo spędziłam dzień w ogrodzie.
Maj.
To zawsze zapach skoszonej trawy.
Jaśminu.
Bzu.
Konwalii.
Maj.
To zielono-żółte mlecze.
Wszędzie.
Maj.
To pełno latająco-bzyczących stworzonek.
Gryząco-swędzących.
Wpadających w oczy, uszy, herbatę, kawę, sok.
Wczorajsze moje myśli rozbiegane.
Były bardzo.
Wieczorem.
Otworzyłam szeroko okno.
Majowy, ciepły deszcz!
[Ten zapach przypomniał mi NASZE pierwsze spacery.
Kiedy biegałam w glanach, a TY nosiłeś dres]
-Makisławie, powinniśmy się spakować i gdzieś wyjechać…złapać ciszę w dłonie.
Powietrze pachnie tak, jak kiedyś...
--Zatem to zróbmy..
Łatwo powiedzieć, jeszcze łatwiej zrobić?
[okaże się]
|
|
Komentarzy:
2
|